Każdy, kto mija na ulicy osobę bezdomną, śpiącą na mrozie, musi zareagować, bo inaczej grozi mu odpowiedzialność – przekonują powszechnie służby i eksperci. Czy jeśli jednak czujemy się niepewnie i ograniczymy się do samego telefonu po straż miejską, nasza pomoc jest „niewystarczająca”?
