Zwycięstwo populistycznego miliardera Andreja Babisza w wyborach w Czechach wywołało intensywną debatę na temat przyszłości zdecydowanego poparcia tego kraju dla Ukrainy. Chociaż Babisz podczas kampanii wyborczej niejednokrotnie obiecywał ograniczenie pomocy, eksperci, z którymi rozmawiał Kyiv Post sugerują, że całkowite porzucenie Kijowa jest mało prawdopodobne. Przewidują raczej, że czeski rząd przejdzie od proaktywnego przywództwa do pragmatycznego dbania o własne interesy. Wskazują na potencjalny punkt zapalny w polityce wewnętrznej.
