
Nazar Parnicki, aktualny mistrz świata juniorów, zyskał uznanie promotora, otrzymując rolę pierwszego rezerwowego cyklu Grand Prix. 19-letni Ukrainiec jest pierwszym z kolei do zastąpienia Tai’a Woffindena. – Kuje się żelazo, póki gorące. Znam wielu zawodników, którzy chcieliby startować w Grand Prix, ale nie mają takiej szansy – mówi Jacek Frątczak w rozmowie z Interia Sport. – Największe ryzyko jest z perspektywy klubu ligowego, ale tutaj innego wyjścia nie ma – przyznaje.
