Monachijskie lotnisko, drugi co do wielkości port lotniczy w kraju, zostało dwukrotnie sparaliżowane jedynie w zeszłym tygodniu. Incydenty z udziałem dronów postawiły niemieckich polityków na nogi. To oczywiste, że należy poprawić obronę infrastruktury krytycznej. Jednak realizacja tego celu może przerosnąć niemieckie państwo. Ekspert wyjaśnia, dlaczego tak trudno będzie uporać się z pilotami dronów, których misją jest sianie chaosu.
