
Robert Lewandowski wciąż walczy o swoją przyszłość w Barcelonie. Polak z pewnością nie pomógł sobie, strzelając samobója w meczu ze Slavią Praga. Na jego szczęście w drugiej połowie pokonał także bramkarza rywali. To nie uszło oczywiście uwadze hiszpańskich dziennikarzy, a także Zbigniewowi Bońkowi. – Nareszcie Robert strzelił „samobója”, bo nie ma zawodnika, który by tego nigdy w życiu nie zrobił – powiedział żartobliwie w rozmowie z „Polsat Sport” były prezes PZPN.
