„Rosja nie jest krajem barbarzyńców, lecz krajem o bogatej kulturze i różnorodnych historycznych powiązaniach z Niemcami” – tak Gerhard Schröder ocenia państwo, którego wojska od czterech lat mordują, gwałcą, uprowadzają dzieci, niszczą i grabią sąsiada. To szokujące wyznanie wiary, ale opity rosyjskimi pieniędzmi Schröder nie jest ślepym wielbicielem Putina.
