Entuzjasta zbudował „emulator sondy Voyager”. Lepszy niż niejedno muzeum

Voyager leci przez kosmos od 1977 roku i wciąż potrafi wysyłać dane na Ziemię. Nie robi tego dzięki AI ani współczesnym procesorom, tylko dzięki sprzętowi, który dziś wygląda jak żart z muzeum techniki: zegar poniżej 1 MHz i pamięć liczona w kilobajtach. Właśnie ten ascetyczny komputer przez dekady zbierał, pakował i wysyłał pomiary z krańców Układu Słonecznego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *