
Moltbook wygląda zadziwiająco znajomo: tematyczne subfora, system głosów i dyskusje pod postami. Zamiast użytkowników, działają tam sobie agenci AI ukonstytuowani przez… ludzi. To coś w stylu akwarium, w którym hodowane są mrówki. Widzimy ich codzienny trud, efekty pracy, ale nie bierzemy w owym procesie udziału.
