
To była tylko namiastka ceremonii otwarcia w Predazzo, ale dla sportowców wiele znaczyła. Nie było wielogodzinnego stania i czekania na przemarsz ekip. Nie mogliśmy się nadziwić, jaką radość sprawiła Kamilowi Stochowi, chorążemu polskiej reprezentacji, w Predazzo, ta chwila. Trzykrotny mistrz olimpijski w skokach narciarskich nigdy nie był na ceremonii otwarcia, a teraz – choć częściowo – mógł poczuć, jak patrzy na niego cały świat. Celebrował bardzo tę chwilę.
