
Pierwszy szok w lekkoatletycznym świecie nastąpił późną jesienią, gdy Femke Bol oznajmiła, że nie będzie już biegać na dystansie 400 metrów czy 400 metrów przez płotki. Uznała, że czas na nowe wyzwanie – i dystans dwa razy dłuższy. Debiut nastąpił dziś w Metz, prowadziła ją nasza Anna Gryc, która półtorej godziny wcześniej… ustanowiła „życiówkę” na 400 metrów. Polka pobiegła znakomicie, a Bol dopełniła dzieła. Jako pierwsza Holenderka w historii „złamała” granicę dwóch minut. I to wyraźnie.
