Dramatyczne sceny z udziałem Liska. Pękła tyczka. To był już koniec

Piotr Lisek jest naszą jedyną realną szansą na to, by mieć przedstawiciela w rywalizacji tyczkarzy podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu. Ten sezon nie zaczął się dla rekordzisty Polski imponująco, ale przełamanie mogło nadejść w Karlsruhe – w „złotym” mityngu World Athletics. Nasz wielokrotny medalista z największych zawodów atakował 5.60 m, gdy w trakcie skoku… pękła tyczka. Coś, co czasem się zdarza, ale i bywa niebezpieczne. Lisek mógł powtarzać próbę, podjął inną decyzję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *