
Windows, to od czasów „dziesiątki” jeden, wielki plac budowy. W pewnych sferach można powiedzieć: „to dobrze!”. Microsoft próbuje bowiem uczynić zabezpieczenia w systemie „bardziej ludzkimi”. Nowe podejście do bezpieczeństwa ma sprawić, że aplikacje przestaną robić tam „co tylko żywnie chcą” i jednocześnie upodobnić „jedenastkę” do tego, co znamy choćby z Androida.
