
Okraszony hat trickiem występ Bartosza Mazurka przeciwko Fiorentinie zapewnił 19-letniemu piłkarzowi Jagiellonii taką reklamę w Europie, na jaką rzadko mogą liczyć zawodnicy z Ekstraklasy. Ale kto wie, czy tego wieczora na mocny zagraniczny transfer nie popracował ktoś, kto na boisko nawet nie wyszedł. Adrian Siemieniec już dawno w algorytmach „świeci się na zielono” i – paradoksalnie – po porażce 0:3 z włoską ekipą przed tygodniem, zaświecił się jeszcze mocniej.
