
Oleksandra Olijnikowa podgrzała atmosferę podczas Australian Open, oskarżając Arynę Sabalenkę o wspieranie reżimu Aleksandra Łukaszenki. A teraz znów jest o niej głośno. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że ukraińskie tenisistki nie podają po meczu ręki rywalkom z Rosji i Białorusi, ale 25-latka poszła o krok dalej. Ogłosiła, że na jej „czarną listę” trafiła także reprezentantka Węgier – Anna Bondar. Zmienić mogą to tylko publiczne przeprosiny.
