
Z okazji polskiego Narodowego Święta Niepodległości Empire State Building rozświetliło się biało-czerwonymi barwami, a osobą, która pociągnęła a wajchę i uruchomiła cały mechanizm, był Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski poleciał tam jednak w dniu rozpoczęcia zgrupowania, przez co miał przegapić pierwszy trening. Wielu osobom w Polsce taka postawa napastnik się nie spodobała i wybuchła kolejna afera. Można było spodziewać się tego, że pytanie w tej sprawie pojawi się na konferencji prasowej z Lewandowskim w roli głównej.
