— Nasi wierni często zadają pytania: gdzie jest Pan Bóg? Czy On jest z nami? Jeden mężczyzna podczas nalotu stracił żonę i trójkę dzieci. Najmłodsza dziewczynka miała tylko dwa miesiące! Niektórzy uważają, że to, co się dzieje w Ukrainie, to kara Boża za grzechy. To nieprawda. Nie jesteśmy większymi grzesznikami niż inne narody. My wierzymy, że w tej tragedii Pan Jezus ujawnia światu chrześcijańską duszę naszego narodu — mówi Onetowi Światosław Szewczuk, zwierzchnik Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-ukraińskiego.
