
Świetne, zacięte spotkanie, trwające 3 godziny i 14 minut, ale wynik kończący szanse Polski na awans do finałów Billie Jean King Cup. Maja Chwalińska i Martyna Kubka walczyły jak lwice, jednak nie sprostały siostrom-bliźniaczkom Nadii i Ludmyle Kiczenok. Pojedynek miał szczególny anturaż, bo choć przewagę na trybunach mieli Polacy, również fani z Ukrainy potrafili stworzyć świetną atmosferę. W tym wszystkim nie obyło się bez jednej wpadki, która utrudniała śledzenie trzeciego seta.
