
Jan Domarski, strzelec słynnej bramki na Wembley, od której zaczęła się złota era Orłów Górskiego, oglądał mecz Polaków z Albanią (2:1), nerwowo przygryzając paznokcie. – Podobał mi się Pietuszewski, a Lewandowski strzelił gola, jak w Lidze Mistrzów. Jednak to były straszne męczarnie. I jak mam być szczery to cieszę się tylko z wyniku. Ze Szwecją musimy zagrać lepiej – mówi Domarski dla Interii.
