
Burmistrz Korsz zasugerował, że dzieci mieszkające na wsi – ze względu na „ich ubiór” – nie powinny chodzić do szkół z uczniami pochodzącymi z miast. – Widać po nich z jakiego środowiska pochodzą – mówił Jan Adamowicz. Po tym, jak słowa włodarza wywołały oburzenie, tłumaczył, że został źle zrozumiany, a jego intencją było przede wszystkim dobre samopoczucie wiejskich dzieci.
