
Minister Maciej Berek wywołał burzę swoimi słowami o „nadwykonaniach” świadczeń w państwowych szpitalach. Polityk zasugerował, że „to nie jest uczciwe”, kiedy szpital „realizuje więcej świadczeń, niż się umówił”, a rząd finansuje je w 100 proc. Na wypowiedź zareagowali z oburzeniem posłowie opozycji i jedna z ekspertek. „Nie ma pojęcia, o czym mówi” – grzmiał Janusz Cieszyński z PiS.
