
Choć Chińczycy są w stanie skopiować każdą ich nową funkcję w ciągu 3 miesięcy od wprowadzenia, polska firma się nie poddaje. Wręcz przeciwnie. Vasco jest na fali, jeżeli chodzi o rynek tłumaczy, a sama technologia ma być już na tyle skuteczna i dojrzała, by z powodzeniem wchodzić do biznesu i instytucji publicznych.
