
Adobe (przynajmniej taki końcowy skutek przebija się do nas jako pierwszy) oddało swoje narzędzia wprost w ręce użytkowników, bez dodatkowych opłat i bez konieczności otwierania żadnej aplikacji. Dzięki nim ChatGPT stał się miejscem, w którym retuszujesz zdjęcia, edytujesz PDF-y i pytasz AI o kreatywne wskazówki… nie zmieniając wcale okna. Dla osób, które z narzędzia OpenAI korzystają, będzie to fajne usprawnienie.
