
Z fuzji jądrowej niektórzy robią sobie żarty: zawsze „już za chwilę”, ale nigdy naprawdę. Aczkolwiek w ostatnich latach żartownisie powinni byli nieco zamilknąć. Tokamaki coraz dłużej utrzymują plazmę, ITER domyka kolejne punkty budowy własnej infrastruktury a laboratoria zaczynają rozwiązywać problemy, które przeszkadzają nam w opanowaniu plazmy. Tak. Jesteśmy coraz bliżej działającego reaktora fuzyjnego, który często jest nazywany „darmową energią”. Nie całkiem, ale naprawdę tanią i bezpieczną.
