
Stelmet Falubaz Zielona Góra nie zamierza poprzestać na walce o ligowe punkty. W klubie dojrzewa świadomość, że trzeba także odbudować to, co przez lata było wizytówką ośrodka, czyli legendarną kuźnie talentów. Przez lata szkolenie kulało, a działacze wskazywali na jeden, fundamentalny problem, czyli brak własnego minitoru. Nam udało się ustalić, że w tej sprawie nastąpił właśnie gigantyczny zwrot akcji. Maszyna ruszyła, a człowiek z Magistratu odkrył karty po ważnym spotkaniu na szczycie.
