Donald Trump może mocno zaskoczyć podejściem do Rosji i Ukrainy. Politolog nie ma złudzeń. „Często stosuje taką taktykę” [OPINIA]

Nie zdążył jeszcze opaść kurz po bliskowschodnim (niepewnym) triumfie, a Donald Trump ponownie zwrócił uwagę na konieczność pilnego rozwiązania konfliktu w Ukrainie. Putin dzwoni, Zełenski przyjeżdża, a Europa milczy – jakby wszyscy czekali, co tym razem wymyśli amerykański prezydent. Politolog Sam Wilson uważa, że Trump myli pośrednictwo z kontrolą i coraz częściej gra w interesie Moskwy. W tle słychać ciche rozmowy o rakietach, kontraktach i cłach, a deklaracje o pokoju brzmią jak puste hasła. Trump buduje narrację o sobie jako „architekcie pokoju”, ale dla niego wojna to gra, a pokój – towar, który można sprzedać. I tylko on zna prawdziwe zasady tej rozgrywki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *