Po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa, że pierwszy etap jego planu pokojowego dla Strefy Gazy został zaakceptowany zarówno przez Izrael, jak i Hamas, na Bliskim Wschodzie zapanowała atmosfera optymizmu. Izraelski prezydent Izaak Herzog zareagował wręcz euforycznie: "Nie ma wątpliwości, że [Donald Trump] zasługuje za to na Pokojową Nagrodę Nobla", stwierdził. Jak uzasadnia dziennikarz Blicka Guido Felder, amerykański przywódca faktycznie ma szansę doprowadzić do zawarcia pokoju w jednym z najbardziej niespokojnych miejsc na świecie. Oto dlaczego.
