Donatan „Równonoc: Raróg”: Niskie loty nad Tatrami [RECENZJA]

Nowy album Donatana i – co ważne, a wybrzmiewa za słabo – Cleo, jawi się jako totalnie niepotrzebna kontynuacja pierwszej „Równonocy”. Brakuje zarówno tego rozmachu, a koncept rozmazuje się tu jeszcze skuteczniej niż 13 lat temu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *