
Reprezentacja Norwegii przełamała trwającą od 1998 roku niemoc, zapewniając sobie awans na mistrzostwa świata. Imponuje bilans 8-0-0, ale także dorobek strzelecki Erlinga Haalanda. Snajper Manchesteru City dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy zdobyli 16 goli w eliminacjach do danego mundialu – tyle, co kiedyś Robert Lewandowski.
