Sytuacja w Wenezueli pokazuje utrwalanie się podziału na kilka sfer wpływów, w których mocarstwa mogą sobie robić, co chcą. Prawo międzynarodowe, zwłaszcza dotyczące zasad użycia siły, jest traktowane dość instrumentalnie. Prawnicy będą protestować, ale niestety, to jest polityka faktów dokonanych – mówi dr Mateusz Piątkowski z Uniwersytetu Łódzkiego.
