
Anna Kalinska przed przylotem do Azji przyjęła dwa bolesne ciosy od Igi Świątek, bo najpierw przegrała z Polką w Cincinnati, a następnie w Nowym Jorku. Rosjanka w Tokio stanęła przed szansą, by powetować sobie te porażki, dotarła do ćwierćfinału rozgrywanego tam turnieju WTA 500. Mecz o półfinał z jej udziałem zakończył się przedwcześnie, bo po zaledwie 35 minutach gry. W pierwszym secie doszło do deklasacji, padł wynik 0:6.
