
Do Antalyi Katarzyna Kawa leciała mając siedem kolejnych porażek w singlu, ale też w pamięci, że to jej postawa przyczyniła się do historycznego tytułu dla Polski w United Cup. W Turcji 33-latka przegrała mecz otwarcia pierwszego turnieju WTA 125, z późniejszą triumfatorką Moyuką Uchijimą. Ten tydzień był już jednak lepszy, Kawa trzykrotnie triumfowała, dotarła do najlepszej czwórki. Finalistkę poznaliśmy po dwóch setach, pierwszy był kuriozalny. Polka oraz Ukrainka Anhelina Kalinina zaliczyły bowiem… 11 przełamań. Efekt świetnej postawy Katarzyny już widać w rankingu WTA „na żywo”.
