
Dwa tygodnie temu Katarzyna Kawa cieszyła się z awansu reprezentacji Polski do eliminacji Billie Jean King Cup, wydatnie się do niego przyczynił. Spędziła jeszcze czas z zapleczem kadry w Zielonej Górze, ale nie zakończyła jeszcze sezonu. Wróciła do gry w turnieju ITF W100 w Dubaju, w planach ma jeszcze WTA 125 w Limoges. Na Bliskim Wchodzie od razu wpadła na zawodniczkę, która w tym roku cieszyła się z tytułu w juniorskim Wimbledonie. Ten mecz mógł być dla 33-letniej Polki bardzo podstępny. Zakończył się jednak dość zaskakująco.
