Dziekanowski: Legia jak aktywny wulkan – co chwila erupcja

Ręce opadają, a głowa nie dowierza w to, co się dzieje w warszawskim klubie. I trudno określić co budzi większy niesmak: gra i wyniki drużyny, czy to w jaki sposób prowadzone są starania w sprawie zatrudnienia w roli trenera Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa. Nieudolność w jednym i drugim aspekcie jest dominująca, a w zasadzie jedno jest następstwem drugiego. Konkretnie: postawa na boisku jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w klubowych gabinetach. Frustracja i niemoc piłkarzy jest efektem chaosu na górze. Co się stanie w najbliższych dniach – trudno cokolwiek przewidzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *