Dziekanowski: Na mecz ze Szwecją potrzebne są korekty

Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana awansowała do finału baraży o tegoroczny mundial – to najważniejsza wiadomość. Selekcjoner ostrzegał, że nie będzie to łatwy mecz i tak było. Mieliśmy chwile kryzysu i obawy, ale ostatecznie – w drugiej połowie – odzyskaliśmy kontrolę nad spotkaniem i rozstrzygnęliśmy je na własną korzyść. I chociaż przegrywaliśmy, a potem rywale mieli dwie doskonałe sytuacje, to miałem poczucie, że wygramy ten mecz. Bo ta drużyna, z tym selekcjonerem daje pewne poczucie spokoju, pewności, że nawet po stracie gola zespół się nie rozsypie, że zawodnicy nie stracą głowy. Jesteśmy przekonani, że nastąpi korekta i gra się poprawi, a jakość, którą mamy w drużynie zdecyduje o tym, że wynik będzie dla nas korzystny. I tak było – bramka Roberta Lewandowskiego, który w sobie tylko znany sposób wsadził głowę między ręce bramkarza i głowę interweniującego środkowego obrońcy i strzelił głowa. To była tego typu bramka, jaką są w stanie zdobyć tylko nieliczni napastnicy. Oczywiście błąd popełnił golkiper Albańczyków, ale to nic nie ujmuje klasie Lewandowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *