
Kontrowersyjna lista, miliardowa składka i „jeden, by wszystkimi rządzić” – wszystko wskazuje na to, że proponowana przez Donalda Trumpa Rada Pokoju zajmie się nie tylko Strefą Gazy, jak pierwotnie zakładano. Co to gremium? Kto wejdzie w jego skład? – Zaproszenia kierowane przez prezydenta USA odczytuję jako pewną formę szantażu – komentuje w rozmowie z Interią prof. Daniel Boćkowski.
