
– Chcemy zdobyć mistrzostwo Polski w ciągu trzech najbliższych sezonów – mówił Adam Goliński po objęciu funkcji prezesa Stelmet Falubazu. Wedle tych słów klub z Zielonej Góry miał stopniowo piąć się w górę, ale już na samym początku zaliczył falstart, przegrywając walkę o awans do fazy play-off. Teraz usprawiedliwienia już nie będzie, bo nie po to wyrwano Dominika Kuberę z Motoru Lublin, żeby znów rywalizować o utrzymanie. Jest jedno „ale”. Falubaz kolejny raz ma dziurę na kluczowej pozycji.
