
Jeśli ktoś sądził, że w środowy wieczór FC Barcelona rozbije na wyjeździe Club Brugge w Lidze Mistrzów to… srodze się pomylił, bowiem gospodarze skutecznie postawili się „Blaugranie”, a na sam koniec potyczki zdobyli nawet gola na 4:3 po fatalnym błędzie Wojciecha Szczęsnego. Polaka przed swoistą kompromitacją ocaliła decyzja sędziego, który uznał, że „Tek” został w trakcie tej sytuacji faulowany.
