
W sobotę ruszyły zmagania w WTA Finals w Rijadzie, swoje mecze rozegrała grupa Sereny Williams, z Igą Świątek. Polka wygrała swój mecz, w niedzielę szansę na to będzie miała Aryna Sabalenka. Niewielu kibiców zapewne pamięta, że w singlowych zmaganiach WTA Finals debiutowały zaraz po sobie, cztery lata temu w Guadalajarze. Białorusinka była najwyżej notowaną zawodniczką w turnieju, pierwszy mecz rozegrała z Paulą Badosą, obecnie najlepszą przyjaciółką w tourze. Prowadziła 4:2 i 40-15 i… nie wygrała już żadnego gema.
