
Dwadzieścia trzy obiekty przekroczyły granicę polskiej przestrzeni powietrznej podczas wrześniowego incydentu, lecz wszystkich bezzałógowców, które kierowały się w stronę Polski, było kilkaset – opisał dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Maciej Klisz. – Rosjanie nawet w tzw. wabikach (…) montują materiały wybuchowe, więc narracja, że to były obiekty z kartonu i tektury, nie do końca jest prawdziwa – podkreślił.
