Głośny powrót Sochana, mógł zostać bohaterem. Dramat 25 sekund przed końcem

W nocy z wtorku na środę San Antonio Spurs przegrało drugi mecz z rzędu, ale Jeremy Sochan ma w końcu powody do zadowolenia, przynajmniej indywidualnego. Dostał sporo czasu na boisku, a szkoleniowiec pochwalił jego grę na konferencji prasowej. W sieci zdania kibiców są podzielone, niektórzy wypominają spudłowanie „piłki meczowej” 25 sekund przed końcem, inni argumentują, że trafianie „trójek” to nie jego zadanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *