
Władimir Putin znów sięga po swoją ulubioną broń — strach. Wołodymyr Zełenski ostrzega, że Kreml chce złamać Ukrainę zimą, wykorzystując terror i brak konsekwencji ze strony innych państw. Rosja już teraz grozi, że każdą rakietę Tomahawk uzna za potencjalnie jądrową. Pytanie, kto pierwszy odważy się zrobić krok — Kijów, NATO, czy wciąż bezkarna Moskwa
