
Tragiczna śmierć 29-letniej pływaczki Justyny Burskiej wstrząsnęła całym środowiskiem sportowym, a zakończony właśnie proces w Olsztynie nie przyniósł ukojenia jej bliskim. Sąd uznał kierowcę, który doprowadził do wypadku, za winnego, jednak ogłoszony wyrok w zawieszeniu spotkał się z wyraźnym sprzeciwem i poczuciem niesprawiedliwości wśród rodziny pływaczki.
