
– Wystawiając półtora roku przed wyborami takiego kandydata, Jarosław Kaczyński chce uciec do przodu przed problemami wewnętrznymi, które PiS-em straszliwie szarpią – mówi w rozmowie z Interią Michał Wawer. Polityk Konfederacji uważa, że kandydatura Przemysława Czarnka na premiera to „kreowanie dyżurnego kozła ofiarnego”. – Teraz, cokolwiek w PiS-ie nie będzie szło, będzie można powiedzieć, że postawili na niewłaściwego kandydata – wskazuje Wawer.
