Kanadyjski thriller z udziałem Polaka. 115 minut walki i drugi tytuł

Maks Kaśnikowski ma za sobą bardzo trudne miesiące. Polski tenisista jeszcze niedawno zbliżał się do czołowej setki rankingu ATP. Późniejsze problemy zdrowotne sprawiły, że osunął się w rankingu. W niedzielę pokazał, że ciągle potrafi wygrywać i triumfował w turnieju ITF M25 w Montrealu. Początek meczu tego zupełnie nie zapowiadał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *