
Serce Bogdana Kalusa, znanego z wielu aktorskich kreacji, w tym roli Tadeusza Hadziuka w „Ranczu”, latami mocno biło i dla Ruchu Chorzów i w ogóle dla polskiej piłki. Przyszedł jednak moment, w którym coś w miłosnym, kibicowskim uczuciu się zmieniło i powiedział „dość”. W rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem, aktor gorzko podsumował to, co dzieje się w Ekstraklasie. Powiedział o pewnym uwierającym go widoku przed meczem Jagielloni z Rakowem.
