Putin kolejny raz pokazał, że w tej wojnie nie chodzi mu wyłącznie o postępy na froncie, ale również o terroryzowanie zwykłych ludzi. W nocy z 2 na 3 października rosyjskie rakiety i drony uderzyły w gazociągi i domy. Nie jest to strategia militarna, jest to atak wymierzony w codzienne życie cywili. Kiedy Ukraina szykuje się do kolejnej zimy, Kreml gra gazem i prądem jak kartą przetargową.
