Pamiętam czasy, gdy Luwr można było zwiedzać niemal samemu i nawet na „Mona Lizę” popatrzeć spokojnie, ale jednak demokratyzacja dostępu do sztuki jest pozytywna, nieuchronna i nieodwracalna – mówi Krzysztof Pomian, historyk, filozof, eseista.
Pamiętam czasy, gdy Luwr można było zwiedzać niemal samemu i nawet na „Mona Lizę” popatrzeć spokojnie, ale jednak demokratyzacja dostępu do sztuki jest pozytywna, nieuchronna i nieodwracalna – mówi Krzysztof Pomian, historyk, filozof, eseista.