
Prezydenta Nicolasa Maduro schwytali komandosi z Delta Force. – To elita elit – mówi generał Roman Polko. W rozmowie z Interią opowiada o kulisach operacji specjalnych, rozpoznaniu i agentach w Wenezueli. Jak dodaje, Amerykanie przygotowali działania, które miały odwracać uwagę od głównej operacji, nazwanej przez niego „awangardowym rajdem”.
