Kuriozalny „samobój” w meczu Porto. Bednarek mógł tylko patrzeć [WIDEO]

Wieczorem 9 kwietnia ekipa FC Porto – z Janem Bednarkiem w wyjściowym składzie – podeszła do pierwszej odsłony swych ćwierćfinałowych zmagań w Lidze Europy przeciwko Nottingham Forest i rywalizacja ta zaczęła się dla „Smoków” całkiem nieźle, ale po ich pierwszym golu już niebawem straciły one… kuriozalną wręcz bramkę samobójczą, która wpadła na konto Martima Fernandesa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *