
Mandaty za prędkość rosną, a na drogach pojawia się coraz więcej fotoradarów i odcinkowych pomiarów. Nic dziwnego, że kierowcy szukają legalnych sposobów, by nie ryzykować wysokich kar. Jednym z najskuteczniejszych rozwiązań okazuje się Google Maps, które potrafi działać jak legalny „antyradar” i w porę ostrzec przed kontrolą.
